Panowie do dzieła
przecież kokosów nie macie!!!!
u mnie na brygadzie z działu drutu chodzi ok. 35% pracowników na stołówkę. Coraz częściej widzę, że pracownicy jedzą na hali, niekoniecznie w "ogródeczku". Myślę, że to kwestia czasu i także u nas mało kto będzie chodził na stołówkę. Chyba, że po tej przebudowie coś się zmieni neutralny
I tak jak poprzednik wspomniał - my także mamy przejebane... Nie ma co ukrywać, że KeBler rzadziej do nas zagląda, ale ma ludzi od tego, żeby nas poganiali. Po 1 - brygadzista zawsze dojrzy nawet 30 min opóźnienie maszyny i już rozmowa... po 2 - na 1 zmianie mamy dodatkowe kontrole. i jeśli tylko można: -5% dlaczego? np.: Maszyna umyta, podpisana, jednak "nie domyta" jęzor takie jaja, że ja Wam mówię...


  PRZEJDŹ NA FORUM